Jesienny bałagan
Witam. Będąc w wieku szkolnym (5,6 klasa podstawowa) pewnego wieczoru odrabiałem lekcje siedząc przy biurku i włączonym radiu, była godzina około 18,19 PM jesienną porą tak więc przy zapalonym świetle. Nagle w pokoju obok (kuchnia) otworzyło się samoistnie okno - pomyślałem że to pewnie moja Matula coś tam działa. Nagle zerwał się wiatr i tak jak by wpadł przez te otwarte okno, w tym samym momencie do mojego pokoju weszła mama i na oko po 5sec w całym domu zgasło oświetlenie, pospadały mi na podłogę książki, zeszyty, rozległo się pukanie do drzwi wejściowych. W szoku zapytałem Mamy co się dzieje, bo na przeciąg i awarie w dostawie prądu jednocześnie mi to nie wyglądało, (pamiętam jak by to było wczoraj - uciszyła mnie i wyszeptała słowo DUCHY) Matula próbowała włączyć światło ale nadaremno, co najciekawsze radio cały czas grało. Po 3 może 5 min wszystko wróciło do normy z tym że cokolwiek to było i przeleciało przez nasz dom nie posprzątało po sobie :)
Podobne opowiadania z kategorii "Duchy":
Paranormalne
Popularne historie
Ostatnie komentarze
- Mój Dziadek To już tyle lat przeleciało....
- Moja mama miała czarne włosy Prawda!! Do teraz pamiętam moje poprzednie wcielenia, byłam Szwajcarskim tancerzem z Genewy i mia...
- Blondyn To zaproś blondyna na kawę!...
