Straszna noc w komorze
Nie pamiętam tego do końca, ale to było w lecie w nocy. Poszedłem
zanieś kotki do starej komóry, koty nagle wyskoczyły i piszczały jak głupie. Nagle za kotami wylazła dziwna postać trzymająca grabie do liści. Uciekłem ze stodoły jak najszybciej i schowałem się pod kołdrą. Na drugi dzień poszedłem na cmentarz i odnalazłem danego ducha, było tam jego wyraźne zdjęcie umarł około 90 lat temu. Na miejscu komóry stał dom, w tym domu podobno zawalił się sufit. Od tamtej pory nie wchodziliśmy do tej komóry a troszkę później wyburzyliśmy ją. Już więcej nikt nie zobaczył tamtej postaci!!!!
Ocena: 4.33
(głosów: 3)
Autor: Kacper | Dodano: 11 Kwietnia 2016, godz. 14:07 | Odsłon (3614)
Podobne opowiadania z kategorii "Duchy":
Paranormalne
Popularne historie
Ostatnie komentarze
- Mój Dziadek To już tyle lat przeleciało....
- Moja mama miała czarne włosy Prawda!! Do teraz pamiętam moje poprzednie wcielenia, byłam Szwajcarskim tancerzem z Genewy i mia...
- Blondyn To zaproś blondyna na kawę!...
