Śmierć, pozytywne uczucia
Miałam 5,może 6 lat. Poszliśmy z moją mamą do babci, jak zwykle po południu. Babcia nie otworzyła od razu. Powiedziałam mojej mamie, że babcia umarła. Niczego nieświadomy dzieciak, z marnym pojęciem śmierci. Mama wzięła klucze od sąsiadki, weszliśmy. Babcia leżała martwa na kanapie w salonie. Kilka dni później poszłam z mamą, by posprzątać mieszkanie. Położyłam się na łóżku, w tym samym miejscu, gdzie zmarła. Łóżko pachniało nią. Położyłam się dokładnie w takiej pozycji, w jakiej zmarła. Na wprost, na pufie - siedziała babcia. Uśmiechała się do mnie, a ja do niej. Nie czułam strachu, a wręcz przeciwnie. Nie był to wytwór dziecięcej wyobraźni, bo z biegiem lat ten obraz jest tak samo wyraźny.
Podobne opowiadania z kategorii "Duchy":
~Stina - specjalistka od zjawiska paranormalnych (14 Marca 2022, godz. 14:54)
Niesamowite!
Paranormalne
Popularne historie
Ostatnie komentarze
- Mój Dziadek To już tyle lat przeleciało....
- Moja mama miała czarne włosy Prawda!! Do teraz pamiętam moje poprzednie wcielenia, byłam Szwajcarskim tancerzem z Genewy i mia...
- Blondyn To zaproś blondyna na kawę!...
