Nielogiczny sen
Ostatnio miałam bardzo dziwny sen, którego nie potrafię wytłumaczyć.
Z tego co pamiętam, byłam na własnej studniówce i bawiłam się świetnie, dopóki nie przyjechał czarny samochód, coś jakby limuzyna, ale nie do końca. Miał po prostu wydłużony tył. Za nim wprowadzili czarną trumnę, W której była moja babcia. Nie widziałam jej, ale moja mama mówiła o tym, że to ona tam jest. Za nim zaś później zaparkował samochód, który nie miał kół, ale jeździł. Pamiętam jeszcze, że krzyczałam do jakiegoś faceta, żeby się ogarnął i nie zakłócał tego, ponieważ jest to dla mnie bardzo ważna osoba. To była forma pogrzebu. Wiem, że ten sen nie ma rąk i nóg, ale mam wrażenie, że chciał mi coś przekazać i nie daje mi to spokoju. Czy jest ktoś w stanie podpowiedzieć, o co tutaj chodzi...
Podobne opowiadania z kategorii "Inne historie":
Paranormalne
Popularne historie
Ostatnie komentarze
- Mój Dziadek To już tyle lat przeleciało....
- Moja mama miała czarne włosy Prawda!! Do teraz pamiętam moje poprzednie wcielenia, byłam Szwajcarskim tancerzem z Genewy i mia...
- Blondyn To zaproś blondyna na kawę!...
