Sylwetki i mówienie
Cały dzień siedzę raczej z rodziną, a do swojego pokoju w dzień wchodzę nieczęsto. Zazwyczaj wieczorem... Ale zawszę jak wchodzę i na przykład usiądę na łóżku to, widzę sylwetki, najczęściej ciemne ale jasne także. I one są jakby skulone i uciekają, widzę je przy zaświeconym świetle, także jak przy zgaszonym robią ciągle to samo, uciekają. W nocy słyszę głosy, jakieś szmery, szepty nie rozumiem co dokładnie mówią. Kiedyś widziałam nawet jak jakaś postać w czasie burzy, ubrana w czarną długą suknię, szła po moim podwórku, a potem stała w oknie. Co to może być?
Ocena: 2.62
(głosów: 8)
Autor: Patrycja | Dodano: 7 Kwietnia 2013, godz. 9:25 | Odsłon (4087)
Podobne opowiadania z kategorii "Duchy":
Najnowsze komentarze (1):
~iza (10 Lipca 2013, godz. 23:21)
Witaj!
To co widziałaś to zmarli kiedyś tam I oni są po prostu ciekawi. Zrób dobry uczynek w ich intencji. Może któryś z nich potrzebuje pomocy. Pozdrawiam serdecznie
Paranormalne
Popularne historie
Ostatnie komentarze
- Mój Dziadek To już tyle lat przeleciało....
- Moja mama miała czarne włosy Prawda!! Do teraz pamiętam moje poprzednie wcielenia, byłam Szwajcarskim tancerzem z Genewy i mia...
- Blondyn To zaproś blondyna na kawę!...
